80 lat uciekania od wolności

Zawsze jestem zachwycony kiedy dzieła filozoficzne trafiają do popkultury. Standard wytyczyli „Starsi Panowie” rewelacyjnym „Mambo Spinoza” natomiast ,Kazik na żywo w pieśni „Las Maquinas de la Muerte popełnił następującą frazę :

oto idzie on
Monstrum opanowuje tron zabiera mój dom
Koniec stulecia pełnego śmiecia
Ja tego stulecia ja bym wam nie polecał

A każda jednaka myśl marna
Każdy polityk to świnia czarna
Kolonia karna osobowość autorytarna
Erich Fromm Ucieczka od wolności won
A psychoanaliza to do ciebie mnie nie zbliża
Teee ja się mogę z kim chcę lizać

 

W kalendarium najważniejszych wydarzeń roku 1941 z pewnością nie znajdziemy informacji o publikacji jednej z najważniejszych książek XX. Jest to rok kiedy wydawało się, że świat bezpowrotnie pogrąży się w nazistowskim, faszystowskim szaleństwie. Pod koniec 1941 r. czołgiści Guderiana w lornetkach widzą Moskwę. Anglicy przegrywają bitwę o Grecję, a Afrika Korps zaczyna zwycięski rajd po Afryce Północnej, a w grudniu sojusznik Hitlera topi flotę USA a Pearl Harbor.

Tymczasem w stanach w 1941 r. opublikowana zostaje skromna objętościowo jedna z najważniejszych i najgłębszych analiz faszyzmu, czy może szerzej autorytaryzmu – „Ucieczka od Wolności” Ericha Fromma.

Sam autor, związany ze „szkołą frankfurcką” jeszcze przed dojściem Hitlera do władzy (1932) wyjeżdża do USA i tam też pozostaje współpracując m.in. z Amerykańskim Instytutem Psychoanalitycznym.

Na początku trzeba zaznaczyć, że przypominając dzieło Fromma nie chodzi o prostackie porównania do bieżącej sytuacji politycznej w Polsce, choć pokusa jest wielka. W gruncie rzeczy chodzi potwierdzenie smutnej tezy, że pomimo wnikliwych analiz powstawania systemów autorytarnych historia wciąż się powtarza. W 100 lecie urodzin Stanisława Lema warto przypomnieć jego błyskotliwe stwierdzenie : “Nikt nic nie czyta, a jeśli czyta, to nic nie rozumie, a jeśli nawet rozumie, to nic nie pamięta“.

Oczywiście ta pretensja dotyczy przede wszystkim polityków strony liberalno-demokratycznej. Patrząc na wydarzenia w krajach autorytarnych wydaje się, że despoci chyba potraktowali dzieło Fromma jak podręcznik.

Złowieszczym banałem będzie stwierdzenie, które jednak musi paść że po 80 latach „Ucieczka od wolności” nic nie straciła na swej aktualności. Opisana przez Fromma osobowość autorytarna, ma się wyjątkowo dobrze w XXI w, wystarczy wspomnieć szczęśliwie minioną kadencję Donalda Trumpa, niestety skutecznie przeprowadzony Brexit, zwycięstwo populistów w Polsce, na Węgrzech, Turcji, czy zwycięstwo kuriozalnych polityków pokroju Bolsanaro w Brazylii, czy Duterte na Filipinach.

Osobnicy autorytarni mają się świetnie i nie brakuje polityków, którzy cynicznie wykorzystają ich zagubienie i lęki. Jak pisze Fromm osobnik autorytarny może cierpieć głód i ucisk, lecz nie cierpi najgorszej z mąk – zupełnego osamotnienia i zwątpienia. Fromm przy opisie charakteru autorytarnego sięga po pojęcia z psychoanalizy Freuda, wskazując sadomasochizm jako część struktury charakteru autorytarnego.

To

To właśnie opisanie kategorii CHARAKTERU AUTORYTARNEGO stanowi najważniejszą tezę opracowania Fromma.

Najważniejsza cecha typu autorytarnego czy inaczej, sadomasochistycznego to stosunek do autorytetu. Podziwia go i skłonny byłby mu ulec, ale jednocześnie sam chciałby być autorytetem i podporządkować sobie innych. Często polega to na tłumieniu początkowej nienawiści i zastąpienia jej uczuciem ślepej admiracji, co ma doprowadzić do złagodzenia uczucia poniżenia. „Jeżeli osobnik władający mną jest tak znakomity lub doskonały nie powinienem wstydzić się posłuszeństwa. Siła władzy, osoby czy też instytucji wywołuje w nim automatycznie miłość, podziw i gotowość podporządkowania się. Władza fascynuje, nie dla szczególnych wartości ale dlatego, że jest władzą. I tak jak automatycznie wywołuje miłość, tak ludzie pozbawieni władzy automatycznie wywołują pogardę. Sam widok osoby bezsilnej budzi w nim chęć atakowania, dominacji, poniżania. Podczas gdy człowieka o odmiennym typie charakteru przeraża myśl o atakowaniu bezbronnego, autorytarny charakter czuje się tym bardziej pobudzony im bardziej bezbronna jest jego ofiara.”

Brak władzy oznacza zawsze winę. Jeśli autorytet w który się wierzyło zdradza oznaki słabości, miłość i  szacunek przekształcają się w pogardę i nienawiść.

Charakterystyczne dla populistów XX i początku XXI w. jest silna emocjonalność, przechodząca nawet w egzaltację. Nieumiarkowanie w posługiwaniu się narzędziami wywołującymi gwałtowne emocje. Kulturowo należałoby to określić jako egzaltację ( np. minister Czarnek, który koniecznie musiał odwiedzić babcię w czasie pandemii czy Jacek Kurski składający wraz z nowopośłubioną małżonką kwiaty na grobie Lecha Kaczyńskiego).

Fromm uważa emocjonalność charakteru autorytarnego za cechę determinującą wobec życia. Charakter autorytarny lubi warunki ograniczające ludzką wolność, lubi poddawać się losowi. Od jego pozycji społecznej zależy co jest losem.”

Emocjonalność często zastępuje kompetencje kulturowe niezbędne aby zrozumieć mechanizmy otaczającego świata. Deficyty intelektualne zastępowane są silną ekspresją emocjonalną. Na marginesie ciekawe, że im mniej ma się do powiedzenia, tym mów się głośniej.

„Autorytarny charakter wielbi przeszłość. Co było zawsze będzie wieczne. Chcieć czegoś albo pracować w imię tego czego jeszcze nie było jest zbrodnią albo szaleństwem. Cud tworzenia leży poza jego zasięgiem emocjonalnym.

Syntetyczny opis charakteru autorytarnego zaproponował Theodor W Adorno wskazując 7 charakterystycznych cech zwanych później syndromem Adorna 1/ konwencjonalizm, mocne przywiązanie do drobnomieszczańskiego sytemu wartości 2/ autorytarna podległość i brak krytycyzmu wobec autorytetów własnej grupy społecznej 3/ agresywne wyszukiwanie autorytetu, tendencja do wyszukiwania ludzi NARUSZAJĄCYCH WARTOŚCI KONWENCJONALNE 4/ wiara w przesądy i myślenie stereotypami, przekonanie że tajemnicze siły kierują losem jednostek 5/ dążenie do siły i brutalności, identyfikacja z figurami reprezentującymi te cechy 6/ destrukcyjność i cynizm ogólna niechęć do rodzaju ludzkiego  7/ projekcja własnych popędów na świat zewnętrzny.

Nieszczęsny dar wolności. Według Fromma człowiek współczesny uwolniony od więzów religijnych, klasowych i politycznych krępujących wolność od średniowiecza, czuje się zagubiony i nie jest w stanie odnaleźć się w świecie z niezliczonymi bodźcami atakującymi ludzkie zmysły. Już w 1941 r. Fromm tak opisywał „styl epoki”: Ogrom miast, w których człowiek się gubi, budowle wysokie jak góry, bezustanne bombardowanie dźwiękami radia, wielkie nagłówki, które zmieniają się 3 razy dziennie uniemożliwiając wybór rzeczy naprawdę ważnych, widowiska w których setka dziewcząt z precyzją zegarka demonstruje zdolność wyeliminowania indywidualności i funkcjonowania jak potężna, a sprawna maszyna, bijący rytm jazzu – wszystko to i wiele innych zjawisk stanowi odbicie systemu gdzie jednostka staje twarzą w twarz z bezmiernym ogromem, wobec którego jest tylko drobną cząstką. Jedyne co może zrobić, to wpaść w rytm, podobnie jak maszerujący żołnierz albo robotnik przy taśmie. Może działać ale poczucie niezależności i znaczenia gdzieś przepadło. Popularność filmów o Mickey Mause, świadczy wymownie o tym jak dalece przeciętnego Amerykanina przenika to poczucie lęku i braku znaczenia. Powtarza się tam zawsze jeden temat w wielu wariantach – ktoś bardzo malutki bywa prześladowany i zagrożony przez kogoś bardzo potężnego, grożącemu małemu zabiciem i pożarciem. Maleństwo ucieka i na koniec udaje mu się wydostać z opresji albo nawet dać łupnia prześladowcy. Publiczność nie byłaby skłonna oglądać bez końca różnych odmian tego samego tematu gdyby nie dotykał on czegoś bardzo zbliżonego do jej przeżyć emocjonalnych.”

Trudno nie uśmiechnąć się pod nosem na opis Fromma sprzed 80 lat, gdzie świat nie znał jeszcze mediów społecznościowych. Wystarczy w tym miejscu wskazać, że tylko facebook ma 2,4 miliarda użytkowników miesięcznie, z czego 1,59 miliarda korzysta z serwisu każdego dnia. Wydaje się, że w porównaniu z opisem Fromma stopień zagubienia jednostki może być nie mniejszy niż 80 lat temu. Również opisanie Myszki Miki jako idola charakterów autorytarnych może budzić sprzeciw fanów tej sympatycznej postaci, do których zalicza się również piszący te słowa.

Brak kompetencji kulturowych w sytuacji zalewu informacjami według Fromma prowadzi do z jednej strony do sceptycyzmu i cynizmu wobec wszystkiego co zostało powiedziane lub napisane z drugiej dziecinna wiara we wszystko co powiedziały autorytety.

Nadzieją dla zagubionych, wyizolowanych jednostek dźwigających nieznośny dar wolności jest MAGICZNY POMOCNIK. To kolejna ważna instytucja opisana przez Ericha Fromma. Najczęściej magicznym pomocnikiem jest osoba lub instytucja reprezentująca władzę. Charaktery autorytarne wszystko co robią, czują, myślą odwołuje się do władzy. „Oczekują od władzy ochrony, pragną żeby roztaczała nad nimi opiekę, czynią władzę odpowiedzialną za wszystko cokolwiek miałoby wyniknąć z ich własnych poczynań. Nie istnieje żadne określone wyobrażenie które kojarzyłoby się z taką władzą, jednak realne osoby biorąc na siebie rolę magicznego pomocnika zostają przez charaktery autorytarne wyposażone we właściwości magiczne. Innymi słowy ma się nadzieję, że wszystko czego się od życia oczekuje otrzyma się od magicznego pomocnika bez osobistej inicjatywy.”

Językiem literatury syndrom ucieczki od wolności znakomicie opisał Dostojewski w „Braciach Karamazow”. –„nie ma już bardziej naglącej potrzeby niż znalezienie kogoś, komu mogłaby możliwie jak najszybciej oddać ów dar wolności, z którym się nieszczęsna ludzka istota urodziła.”

W końcowej części „Ucieczki do wolności” autor zawiera apel – BROŃMY DEMOKRACJI.  Zwycięstwo wolności możliwe będzie w przypadku przeobrażenia demokracji w społeczeństwo, w którym jednostka, jej rozwój i szczęście będą głownym dążeniem i celem kultury, w którym życie nie będzie potrzebowało usprawiedliwienia w postaci sukcesu ani żadnej innej postaci w którym jednostka nie będzie podporządkowana ani nie będzie przedmiotem manipulacji żadnej siły zewnętrznej czy będzie nią państwo czy aparat ekonomiczny.

Jeśli człowiek będzie mógł zrealizować swoje „ja” całkowicie zniknie przyczyna jego aspołecznych popędów.

Demokracja to bardzo trudny system. Trzeba podejmować decyzje w oparcie o swoją wiedzę i kompetencje a co najgorsze ponosić konsekwencje wyborów.

My nieliczni, dla których wolność znaczy, przygotujmy się do buntu i obrony wyszydzanych i deptanych wartości demokratycznych, albowiem wydaje się, że politycy populistyczni tak liczni i popularni w na początku XXI w. potraktowali dzieło Fromma jako instruktaż zamordyzmu.

10 lat później 2 1951 r. Hanna Arendt popełniła „Korzenie Totalitaryzmu”. Kolejną pozycję w kanonie analiz powstawania systemu autorytarnego.

 

Tekst: Krzysztof Dudek

Zostaw komentarz